Kraj nie dla wszystkich. O szwedzkim nacjonalizmie

Ocena 3.5
7 godz. 43 min.
198 Strony
Seria reporterska
bookCoverFor

Opis książki

Dlaczego w Szwecji płoną ośrodki dla uchodźców? Dlaczego w holu największego instytutu badawczego w kraju, Karolinska Institutet, nadal znajduje się popiersie Gustava Retziusa, pioniera teorii czystości rasy? Jak to się stało, że zaledwie trzy lata po II wojnie światowej mieszkańcy Jönköping postanowili wypędzić z miasta tattare – skandynawskich Romów?
Słowo „nacjonalista” od drugiej wojny światowej stało się w pewien sposób wyklęte. Ale dzisiejszy nacjonalizm nie ma nic wspólnego z nazizmem – mówi Lasse, jeden ze Szwedzkich Demokratów, którzy są bohaterami tej książki. To partia, która ubrała nacjonalizm w garnitur i ładne słowa, prezentując coraz liczniejszym wyborcom uśmiechniętą twarz. Chcą budować nowy Dom Ludu, po swojemu rozumiejąc ideę szwedzkiej równości.
Wiktoria Michałkiewicz szuka źródeł wzrostu poparcia dla nacjonalistycznych idei i ugrupowań w kraju uznawanym za oazę szczęścia. Szuka ich nie tylko w rozmowach ze współczesnymi szwedzkimi nacjonalistami, ale też przywołując duchy przeszłości.
Ta książka to ważne ostrzeżenie, że we właściwych okolicznościach niewiele trzeba, by wyzwolić nienawiść, która zatruwa całe społeczeństwa.
Laureatka II edycji konkursu reporterskiego Wydawnictwa Poznańskiego z 2019 r.

Format:

Audiobook
E-book

Czas trwania audiobooka:

7 godz. 43 min.

Strony e-booka:

198

Język:

Polski

Data wydania:

25.03.2022

Wydawca audiobooka:

Wydawnictwo Poznańskie

Numer ISBN audiobooka:

9788366553736

Wydawca e-booka:

Wydawnictwo Poznańskie

Numer ISBN e-book:

9788366553101

Co myślą inni

Recenzje Kraj nie dla wszystkich. O szwedzkim nacjonalizmie

Bardzo ciekawa książka dającą zupełnie nowe spojrzenie na Szwecję :)

Paulina

Bardzo dużo dygresji, stanowczo za dużo

Jan

Nie wiedziałam że Szwecja ma taką nazistowską przeszłość … warto się z książką zapoznać. Przedstawia jednak pewien Punkt widzenia na sprawę emigracji Do Europy i tu z tezami nie mogę się zgodzić

Beata

Ok, ale mam wrażenie, że wstęp był zbyt długi i bardzo słabo powiązany z rzeczywistością dziejszej Szwecji.

Michał