Saga czasu przemiany. Tom 2. Po drugiej stronie nieba

Ocena 4.4
8 godz. 5 min.
Saga czasu przemiany
bookCoverFor

Opis książki

Drugi tom „Sagi czasu przemiany” wrzuca nas w wir wydarzeń będących bezpośrednią kontynuacją historii opisanych w „Ósmym niebie”.

Czy związek Łucji z Adamem przetrwa próbę? Co zrobią, gdy na ich drodze ponownie pojawi się Mikael? Czy Róża i Gabriel namieszają tak bardzo, jak we wszystkich poprzednich życiach? Jaki sekret nosi w sobie Marcin i kim jest jego bliźniak z równoległego świata? W tym tomie dowiemy się prawdy o Łucji i Adamie, poznamy historię ich miłości, która zachwyci nas ponad wszystko.

„Po drugiej stronie nieba” to wyjątkowa, magiczna opowieść o miłości i aniołach, a zarazem współczesne ujęcie tematu objawienia, osadzone w nurcie nowej duchowości. Czy wyjaśnią się wszystkie zagadki „Ósmego nieba” czy raczej pojawi się masa nowych pytań – o tym musicie przekonać się sami. Z pewnością drugi tom wciąga jeszcze bardziej niż pierwszy, a akcja nie zwalnia ani na moment.

Format::

Tom:

2

Czas trwania audiobooka:

8 godz. 5 min.

Język::

Polski

Data wydania::

24.03.2020

Wydawca audiobooka::

Storybox

Numer ISBN audiobooka::

9788381943918

© Storybox (audiobook)

Co myślą inni

Recenzje Saga czasu przemiany. Tom 2. Po drugiej stronie nieba

😊

Joanna

Rany ledwo przebrnołem co za gniot.

Marcin

Bardzo fajnia i ciekawa,lektorka super

Agnieszka

Książka taka sobie.... Ma ciekawe wątki ale czasami jest przepełniona takimi przesłodzonymi scenami aż do bólu... I często jest tak nieznośnie nieracjonalna... Generalnie można było by ją skrócić o 3/4 ... Główna bohaterka jest bez harakteru, wiecznie zmienia zdanie, często popada w stan egzaltacji... A raczej autorka nie bohaterka... Egzaltacja i palpitacja nad notesikiem, sukienką, buczkiem, hinduskim daniem... Każdy z bohaterów tej książki nosi w sobie wspólne piętno roztkliwiania się nad szczegółami co sprawia że każdy bohater wydaje się podobny do poprzedniego. Ciekawość jak się skończy sprawiła że jakoś przebrnęłam, ale czasami było ciężko.

Agnieszka